?

Log in

No account? Create an account

Random Entry N 1

Ok. Today I wrote the Practical Grammar test. It was awful experience and I want to forget about it, but unfortunately I can't xD so instead of it I'm sitting in front of my computer, drinking Red's Cranberry, eating chocolate and writing stupid things on LJ xD

Last time I discovered, that writing a blog in English is extremely helpful to train your language and to concentrate English thoughts in your mind, so now I have a good reason to start writing entries again (even if no one read it xD) :)

I'm still waiting for iPad, new Sabaton's longplay entitled 'Carolus Rex' and 'Imaginaerum the movie' by Nightwish. And I HATE waiting... but all in all life is life :3
Temporarily I'm watching anime Bleach to relax, despite the fact it is incredibly long xD Previously I was totally crazy about Skyrim, but it had gone. In exchange there are other games waiting on my whishlit, namely Witcher 1 & 2 and Diablo III of course :3

Posted via LiveJournal app for iPad.

Finals are coming.



Wow. Seems that the last entry was a long time ago. Almost a year I guess. Mainly I will be complaining about upcoming exams, so if you hate when people complain about something, leave it xD
And today is some kind of anniversary because of of Sonisphere Festival. Organizers of that event had to accept terms of the headliner, namely Metallica, and adjust to their schedule of their tour, so it's a little bit faster than a year ago.

Unfortunately, I have no possibility to go there this year :(. Mainly because of upcoming exams (which going to be incredibly hard) and lack of money (Soon I'm buying the New iPad :D)

I'm very excited about iPad, but extremely worried about finals at the same time. Not only because of the fact that I will have to face Practical Language exams, but because of that horrible and creepy history of literature exam as well >.>
Our woman is insane. Today she told us about the terms of passing the exam. We have to read ALL the literature from syllabus, learn ALL of the material from classes (about what she didn't even mentioned at the beginning of the year) and of course learn ALL the material from her lectures (now. WHO HAS ANY NOTES? ). What is more I didn't pass the first term test yet and in two weeks we are going to have second one ^^"
OH! Of course she gave us some advice, how to pass her exam, but still it is rather not very helpful in comparison to amount of knowledge that we have to assimilate in approximately one month.

The next problem is practical grammar. I HATE IT! GRAMMAR Y U NO EASY??? At that moment at 2 AM I'm sitting and doing exercises, because the day after tomorrow I'll have another test :/ (nouns, articles, inversion type 1, emphasis, collective nouns.I know more or less half of it till now). I MUST PASS IT.
While writing this entry I try to do my best and not to make mistakes, but I am sure that there are plenty of them, mostly grammatical.

Ok. Enough for today. My organism is begging for sleep. Keep your fingers crossed and wish me luck.
Bye.

SONISPHERE FESTIVAL 2011



Podróż trwała długo. 7 godzin. Dodatkowo przedział był pełny. Po tym czasie tyłek bolał niemiłosierdnie i jedynym marzeniem było wyprostowanie się, więc kiedy przybyliśmy z p. R o 14 na dworzec Warszawa Wschodnia, odetchnęliśmy z ulgą.
Do 15 zajęło nam odnalezienie domu znajomych p. R, u których mieliśmy się zatrzymać. Po odnalezieniu owego miejsca, rozpakowaliśmy rzeczy, przebraliśmy się (ja w obowiązkową koszulkę Iron Maiden. Niestety wszystkie dodatki typu łańcuchy do spodni, czy pieszczochę musiałem zostawić :< ) i poszliśmy szukać dojazdu na Nowe Bemowo, gdzie już od 2 godzin trwał festiwal właściwy.
Kiedy w końcu odnaleźliśmy w miarę właściwy autobus i wsiedliśmy, zaczęliśmy zastanawiać się na którym przystanku wysiąść. Pomogli nam tu liczni metalowcy na ulicach, również zmierzający w kierunku Soni.
Po dotarciu czekała nas potrójna kontrola. Na początku sprawdzali czy nie wnosimy żadnych napojów. Przy drugiej bramce pseudo kontrola czy nie wnosimy niebezpiecznych przedmiotów, a przy trzeciej w końcu sprawdzili bilety. Tak naprawdę wnieść można było wszystko, kontrole były zorganizowane chyba dla picu.
Bemowo ogromne. Grającego Volbeata było słychać już przy wejściu na lotnisko. Ludzi pełno, wszyscy gdzieś pod sceną (na płycie lub w sektorze Golden Circle, ew na trybunach). W 90% metale w wieku 6-76 lat, niepełnosprawni również.
Volbeat jakoś mnie nie przekonał. Póki grali, polazłem z p. R do oficjalnych sklepów i kupiłem najdroższą koszulkę w swoim życiu. Z jednej strony jestem z tego zakupu zadowolony, ale z drugiej- nie.
Po obejrzeniu niesamowicie drogich gadżetów dobraliśmy się pod same barierki, by lepiej widzieć grającego na scenie Mastodon. Zespół średniawy, o wiele bardziej zajmująca od niego była walka z tłumem o miejsce przy barierce. Dodatkowo ci z lewa i ci z prawa chcieli być bliżej środka, więc w końcu, dzięki upychaniu tłumu, znaleźliśmy się w miejscu z którego widoczna była cała scena. Stanie tam trwało do końca występu Mastodon. Po nich na scenę wyszła jedna z głównych gwiazd dnia, a mianowicie Motörhead. Przy drugiej piosence Lemmy'ego i spółki unoszeni przez tłum ludzie zaczęli spadać nam na głowy, prawie łamiąc nam karki (liczni ochroniarze nie wieli mogli pomóc), a pogowcy rozpychając ludzi dla utworzenia koła wgniatali nas w barierki, więc byliśmy zmuszeni do wykonania odwrotu taktycznego, wycofania się z trudem z tłumu. Oglądaliśmy dalej występ Motörów na telebimie (w końcu miałem okazję na headbanging xD).
Osobną kwestią jest to, że organizatorzy spieprzyli sprawę z układem sceny. Ci co byli na GC, widzieli wszystko ładnie. Niestety widzom z płyty dość mocno przeszkadzały dwa namioty i toi toi, zaś telebimy były tak pizdrykowate, że często ktoś wyższy od ciebie zasłaniał je całkowicie.
Po iście zajebistym występie Motorhead tłumek (no dobra - w chuj ogromny tłum) przekoczował do sąsiedniej sceny, gdzie do grania szykował się Hunter. Soulmetalowy zesp nie zmusił widzów do czekania i zaczął na**erdalać. Hunter to jeden z tych zespołów, który udowadnia, że Polska ma naprawdę wysoki poziom jeśli chodzi o scenę metalową i naprawdę bym chciał, by taki sam poziom był widoczny w innych dziedzinach. Wracając do tematu, Hunter wypadł jak zawsze świetnie, dowodem czego był tłum śpiewający razem z zespołem oraz dwie płaczace laski obok mnie xD
Koniec Huntera, czas na Headliner'a. Ironi zaczęli grać dokładnie o 22 (22.30? dawno to było, szczegółów już nie pamiętam). Zaczął się występ ładnym wstępniakiem Satelite 15 i potem sru w zajebistym Ironowym stylu przez wszystkie sławne kawałki, nie zapominając oczywiście o Frontierze. Koncert byłby na 100% gdyby nie namiot i głupie kible. tak był na 95% xD
No i generalnie to tyle o Sonisphere Festival 2011. Było niesamowicie >:]

Tags:

3... 2... 1... SUMMER!



Finally! ALL egzams are GONE! YATTA! 4 months of FREEDOM

Oral Russian extended lvl 20/20
Oral English basic lvl 19/20
Oral English extended lvl 19/20
Oral Polish 20/20
Waiting for 31 of July for results of writing exams.

And now time to work, because all my summer holiday plans requires lot of money, so I'm gonna work at my mom's shop for a while now and in august in exchange for realisation of all my plans :D
Also I decided to study two filology subjects at the same time- English and Russian, so it will be quite hard, but I hope I'll find a good job in the future thank's to it :)

Oh. And I'm looking for new one summer and all year DMs :D

As always sorry for my English ^^

Holidays are coming!

So. First 5 exams are gone. Polih normal and extended lvl, math and english normal and ext. lvl. That was really hard week. I feel drained.
But as always I'm optimistic. Sure, I wanna set examinators on fire, because of stupid matura exam from polish, especially extended lvl, but I'm trying not thinking about this and concentrate my mind on the rest of exams and on the Sonisphere fest. Can you imagine that? Iron Maiden, Motorhead and Hunter- live! And full of other bands of course. Totally awesome!
Also I'm dreaming about Chapter 7 in Gdańsk, ConeKON 4, and many other things.
To sum up- 2 weeks and then 4 month of FREEDOM! Yeah! \m/
P. S. Sorry for my english ^^ grammar it is not my strong side...

zespoły xD

Z nudów postanowiłem zrobić listę zespołów których słucham. Wyszło, że jest tego w **** dużo ^^"

1. Black Eyed Peas
2. Black Sabbath
3. Metallica
4. Fall Out Boy
5. Foo Fighters
6. Green Day
7. Iron Maiden
8. Opeth
9. Children Of Bodom
10. Nightwish
11. LaFee
12. Linkin Park
13. Nevada Tan
14. Panic At The Disco
15. Papa Roach
16. Queen
17. Sex Pistols
18. Elton John
19. Dj Bobo
20. AC/DC
21. THMK
22. Nirvana
23. Vader
24. Tatu
25. Avril Lavigne
26. Catch 22
27. Agnieszka Chylińska
28. Behemoth
29. Red Hot Chilly Pepers
30. Blind Guardian
31. Bloodbound
32. D’espairs Ray
33. Disturbed
34. Drowning Pool
35. Evanescence
36. The Offspring
37. Lordi
38. Moonspell
39. Motorhead
40. Nickleback
41. Piligrim
42. Rammstein
43. Rhapsody Of Fire
44. Sabaton
45. Stratovarius
46. System Of A Down
47. Tenacious D
48. Terasbetoni
49. Therion
50. Dio
51. Heaven And Hell
52. Ruslana
53. Dir En Grey
54. Rootwater
55. Paradise Lost
56. Hammerfall
57. Godsmack
58. Three Days Grace
59. Sirenia
60. Black Label Society
61. Hunter
62. Korn
63. Deyacoda
64. Skillet
65. Apocalyptica
66. Maximum the hormone
67. Dream evil
68. Megadeth
69. Jelonek
70. Skunk Anansie
71. E Nomine
72. Breaking Benjamin
73. Delain
74. Epica
75. Skid Row
76. Iron Savior
77. Guano Apes
78. Stone Temple Pilots
79. Lacuna Coil
80. Seether
81. Clockwise
82. Flyleaf
83. Ensiferum
84. Avantasia85. Tarot
86. Rotting Christ
87. Arch Enemy
88. Helloween
89. Coma
90. Scars On Broadway
91. Serj Tankian
92. U2
93. Sepultura
94. Saves the Day
95. Manowar
96. My Chemical Romance
97. Orden Ogan
98. Norther
99. Noff
100. Testament
101. The Scorpions
102. Anthrax
103. Saxon
104. Mandragora Scream
105. Equilibrium
106. Guns'n Roses
107. Tarja Turunen
108. Indica
109. Ozzy Ozbourne
110. Accept
111. Korpiklaani
112. Nevermore
113. Norther Kings
114. Rage
115. Mucc
116. Unsun
117. Iced Earth
118. Acid Drinkers
119. Deep Purple
120. Deathstars
121. Gamma Ray
122. After Forever
123. Sunstorm
124. Alestorm
125. Valery Miladze
126. Dragonforce
127. Finch
128. Proletaryat
129. Halestorm
130. TransSiberianOrchestra
131. Yui
132. Negative
133. Halford
134. Turbo
135. Lonewolf
136. Slipknot
137. Leave's Eyes
138. Within Temptation
139. Flyleaf
140. Rise Against
141. Dimmu Borgir
142. Amon Amarth
143. Lamb Of God
144. Frontside
145. Death Angel
146. Anathema
147. Slayer
148. Morgana Leefay
149. Alice In Chains
150. Happysad
151. Crystal viper
152. Girugamesh
153. Sid
154. Sonata Arctica
155. Florence + the machine
156. Soil
157. Mudvayne
158. Judas Priest
159. Enej
160. Avenged Sevenfold
161. Haggard
162. Unheilig
163. Nanowar
164. Eternal tears of sorrow
165. Firewind
166. Bullet for my Valentine
167. The Rasmus

A lista wciąż rośnieeee O.O xD

Last night on Earth ;d

Teoretycznie ostatni dzień w liceum. Ostatnie lekcje, na których i tak byłem 5/10. xD Jutro zakończenie roku. Większość czasu zajęło latanie po szkole i zdobywanie autografów do obiegówki, opróżnienie szafki, gdzie syf jest na etapie wynalezienia koła i drukowanie bibliografii, cytatów oraz planu wypowiedzi.
Po załatwieniu owych pierdół z 2 przyjaciółkami udałem się na spacer, olewając totalnie pseudo lekcje na których i tak się nic nie działo. Spacer był zajefajny (paczka się rozrosła do 5 osób, co się równało zestaw głośnomówiący). Aż się chce by tak było wcześniej, żeby były miłe spacery zamiast oglądania shakfejsa na matmie i wysłuchiwania coraz to ważniejszych punktów na historii.
Co ciekawe, chociaż może to nie wielkie odkrycie, wszyscy jakoś mają w dupie maturę, gdyż uczniowie klas 3, zamiast liczyć delty i interpretować wiersze, woleli podobnie nam gdzieś iść i integrować się xD
Jutro oficjalnie koniec liceum. A pojutrze grill całą paczką, by to uczcić. Zeszyty od chemii, historii, matmy i niemca spłoną w Świętym Ogniu!
Chociaż... Ponoć rękopisy nie płoną... -.-"

Tags:

Żesz fak.

Ale ze mnie nerd. Nie dość że komórka zastępuje mi komputer, gdyż mam pełno aplikacji do wszystkiego, takie jak word, gadu, youtube, skype, Icq, gmail, opera, google, itd, to do tego jeszcze mam full zestaw kont na różnych portalach społecznościowych: vkontakte, facebook, nk.pl, twitter, myspace, formspring, tumblr, youtube, deviant art, livejournal, my anime list, na kanapie... Chyba się uzależniłem xD TO JEST CONAJMNIEJ CHORE. Net zrył mi banie. Heeeelp T____T

P. S. Albo przynajmniej niech ktoś wymyśli jeden uniwersalny portal, do którego można by było podpiąć reszte. To by ułatwiło życie. Naprawdę!

Tags:

Temat: Zjawiska i wydarzenia kształtujące prawo międzynarodowe oraz metody jego funkcjonowania.

 

 

 

 

„Nałożyć wiernym...
Kaganiec i smycz...
Pisemną zgodę,
Na oddech i serca rytm...”

Hunter- Dura Lex Sed Lex

 

 

DURA LEX SED LEX

 

W Auli wrzało. Dziesiątki skrzydlatych stworów latało w górę i dół, szukając najwygodniejszego miejsca. W końcu takie wydarzenie, jak zebranie pełnej rady Najwyższych, nie odbywało się często. Wreszcie, kiedy aniołowie usadowili się, do Auli weszli przedstawiciele Rady. Przodem kroczył Metatron, Pan Aniołów, Serafin, naczelny Pisarz Pana, spisujący dobre czyny ludzi. Jako jeden z niewielu posiadał zaszczyt stawania przed obliczem Kreatora. Czarna szata zdobiona magicznymi runami, haftowanymi złotą nicią mieniła się w świetle jasnego, białego ognia lewitującego wysoko pod sufitem. Białe, długie włosy spięte w kucyk sięgały prawie do ziemi, opadając między dwoma ogromnymi, śnieżnobiałymi skrzydłami. Na nosie miał małe, eleganckie okularki, przez które patrzyły szare oczy, w ręce zaś niósł opasłą księgę. Twarz miał poważną i spiętą. Podszedł do dużego, trójkątnego stołu i usiadł na środku sektora przeznaczonego dla Serafinów.

Za Metatronem szedł Raguel, najwyższy sędzia niebios, który dokonywał sądu nad innymi aniołami. Wystrojony był w złotą tunikę, która sunęła się za nim jak długi welon. Krótkie, kręcone włosy były również złote, tak jak i skrzydła, a w oczach grało światło, mieniące się złoto-białymi kolorami. Za Serafinem szła kobieta z opaską na oczach. W jednej ręce dzierżyła miecz, a w drugiej wagę. Raguel usiadł obok Pana Aniołów, a Sprawiedliwość stanęła za nim, z niewzruszoną miną.

Po Raguelu powoli wkroczył czarnoskóry, brązowo opierzony skrzydlaty, ubrany w szare szaty. Twarz nie ukazywała ani jednej emocji, jak by była maską. Łysa czaszka dodatkowo potęgowała ten efekt, a ostateczne dopełnienie stanowiły oczy pełne szarej pustki. Był to Orifiel, Anioł Pustkowia, zwykły anioł, który jednak na mocy decyzji Stworzyciela zajmował stanowisko Księcia Tronów, a także sprawował funkcje Pana Saturna. Wciąż powolnym i spokojnym, lecz twardym krokiem doszedł on do stołu i zajął miejsce w sektorze Tronów.

Nagle w Auli zapanowało większe poruszenie, gdyż do środka weszli trzej Archonci, Najwyżsi Archaniołowie, czyli Michael, Najwyższy Obrońca i Władca

Światła, Głównodowodzący Zastępów Pańskich, oraz Aniołów Stróżów i aniołów- Towarzyszy Śmierci, zwanych potocznie Shinigami, Gabriel, znany też jako Azrael, Anioł Śmierci, Zemsty i Objawienia, Powiernik Raju i Rafael, Pan Uzdrowień i Opoka Ducha Świętego. Pierwszy wystroił się w krótką czarną kurtkę i takie ż spodnie. Krótkie niebieskie włosy były starannie uczesane, fioletowoniebieskie skrzydła i błękitne oczy zadziwiały swoją pięknością. Od razu po jego wejściu kilka anielic jęknęło z westchnieniem. Azrael ubrany był jak zawsze w skórzaną kurtkę w kolorze smolistej czerni i czarne bojówki. Zarówno czarne skrzydła, jak i włosy, czerwone oczy i reszta stroju nadające mu niepokojącego, złowrogiego wyglądu, a do tego stanowisko Anioła Śmierci, nie przysparzały mu popularności i często był wyzywany od demonów, których miejsce w piekle. Trzeci Archont, Rafael narzucił na siebie zieloną tunikę, jasne, średniej długości włosy ułożył, zakładając obręcz, białe, świetliste skrzydła trzymał lekko uniesione, szedł uśmiechając się i rozsiewając blask bijący z jego krystalicznych oczu. Za Trzema Najwyższymi szedł Samael. Dobry demon śmierci, eksperyment Pański, który pomimo statusu demona służył jako prawa ręka Azraela, pomagając mu pełnić jego obowiązki Anioła Śmierci. Miał swój oddział dwóch milionów aniołów, całkowita elitę wyszkolonych zawodowców, w porównaniu z regularnym wojskiem Michaela. Z natury ani dobry ani zły. Posłuszny, bez emocji. Podobnie jak Dżibril nie był lubiany, gdyż kiedyś, na samym początku skusił Ewę do zjedzenia jabłka. Na przykład tego, że to on powstrzymał rękę Abrahama przed zadaniem ostatecznego ciosu synowi, już nie pamiętali. Ech… Jak to ludzie… Ubrany Smael był w czerwona koszulę i czarne spodnie. W oczach płonęły zielonkawe płomyki, paznokcie miał szponiaste, tak samo jak i nietypowe skrzydła, z których jedno było błoniaste, a drugie opierzone. Trójka usiadła przy sektorze Serafinów, a Samael zaś, za pozwoleniem Raguela, zajął miejsce przy sektorze Tronów.

Po nich już po za ceremoniałem weszli inni, tacy jak Serafin Razjel, Anioł Tajemnic, Pan Mądrości oraz Władca Labiryntu Konstrukcyjnego, Archanioł Uriel, bezlitosny anioł, tytułujący się mianem Anioła Przerażenia i Skruchy, a także Barachiel, Sealtiel, Jehudiel, Symiel oraz wielu innych. Kiedy wszyscy już siedzieli, Metatron odchrząknął.

- Zebranie pełnej Rady Najwyższych uważam za otwarte.

Teraz się zacznie, pomyślał Rinnu.

 

***

 

- Rozumiemy Cię, Razjelu.- Odezwał się Metatron.- Damy ci aniołów, by naprawić Labirynt. Ludzie nie powinni w żadnym wypadku dobrowolnie wchodzić do Hadesu, a tym bardziej z niego wracać. Aides znany również jako Hades poniesie odpowiednie konsekwencje. Zadbaj proszę o to by zwiększono ilość Erynii pilnujących wejść do Pól Elizejskich, Erebu oraz Tartaru, a także zwiększono ilość patroli na Styksie, Acheronie, Kokytosie, Phlegethonie i Lete. Postaramy się również o to by Charona spotkała zasłużona kara.

- Przepraszam najmocniej Metatronie- odezwał się nagle mężczyzna z głową Ibisa- ale czy nasze prawo międzywierzeniowe nie zabrania wtrącać się nam do systemów religijnych panujących na Ziemi w danej chwili? Tym bardziej, że nie czas jeszcze na ujawnienie się Chrześcijaństwa.

- Masz rację, szanowny Thocie, jednak sprawa w danym wypadku jest nader poważna, gdyż ludzie, którzy posiadają nadprzyrodzone zdolności i nie umieją z nich korzystać mogą niestety właśnie przez takie wypadki narobić nam problemów. Orfeusz nie powinien był trafić do Labiryntu, ani wysłać żony do Hadesu. A nawet, jeśli już tam trafił, to Aides nie powinien był się nad nim litować, nawet, gdy weźmiemy pod uwagę fakt, że muzyka jego była wspomagana magicznie. Hades w końcu jest bóstwem, a Orfeusz człowiekiem. Tylko przez przypadek sytuacja zakończyła się w miarę dobrze, z Hadesu wyszedł tylko jeden Orpheus i to tylko dlatego, że zwyciężyły nad nim jego ludzkie odruchy. Na przyszłość nie możemy dopuścić do podobnych sytuacji.

- Metatronie, czy mógłbym zrobić mała dygresję?- Odezwał się Raguel.

- Słuchamy Cię.

- Wspomniano przed chwilą o prawie międzywierzeniowym. Obserwuję od dawna Ziemię. Zauważyłem, że ludzie ciągle toczą między sobą wojny. Jeśli w większości wypadków są to dzikusy, to w wypadku basenu morza Śródziemnego, a w szczególności półwyspu Apenińskiego i jego bliższych, lub dalszych sąsiadów pomysł wprowadzenia czegoś na wzór naszego prawa międzywierzeniowego mogłoby być dobrym pomysłem. Nazwijmy to prawem narodów.

Zapadła cisza, tylko z Auli dochodziły ciche szmery wskazujące na zainteresowanie tematem. Po dłuższej chwili odezwał się Azrael.

- Ciekawy pomysł Raguelu, ale czy masz jakieś konkretne propozycje, co do niego?

Anioł przez chwilę się zastanawiał.

- Cóż.- Odezwał się w końcu.- Uważam, że owo prawo narodów powinno by regulować stosunki między państwami. Musiałoby to być prawo na tyle, silne i szanowane, aby było w pełni akceptowane i respektowane w każdej części obszaru swego działania, a w związku z tym wywierało wpływ na prawo wewnętrzne państw- Dura Lex Sed Lex. Musiałoby tudzież być na tyle delikatne, by nie ingerować w sprawy wewnętrzne państw nim związanych.

Anioł zamilkł. O głos poprosił inny skrzydlaty. Był to Marou- Opiekun i Nauczyciel Rodzaju Ludzkiego.

- Uważam, iż idea Raguela jest warta uwagi. Prawo owe mogłoby służyć też do wspólnego rozwiązywania przez kraje różnorodnych problemów, których same by nie mogły rozwiązać. Można więc powiedzieć, że owe prawo narodów zostałoby głównym instrumentem regulacji stosunków międzypaństwowych. Uważam też, że....

- Przepraszam, że przerwę.- Odezwał się Metatron.- Pomysł owszem, dobry, lecz uważam, że nie jest on na skalę naszych czasów. Spróbujmy go wprowadzić w życie za paręset lat. A tymczasem niechaj Thot, Raguel oraz Marou obserwują ludzi i dopracowują szczegóły. Przedyskutujemy dokładniej ten projekt podczas kolejnego zebrania za jakieś pięćset lat. Teraz przejdźmy do kolejnego punktu.....

 

***

 

Jakieś tysiąc lat potem.

 

Cała trójka wybranych przez Metatrona siedziała za stołem w pięknym pokoju hotelowym w Visby, Szwecja. Dostosowując się do warunków ziemskich wszyscy ubrali się normalnie i zwyczajowo, tak by nie wyróżniać się z tłumu. Thot przyjął postać humanoidalną, pozbywając się głowy ibisa.

- Podsumujmy.- Zaczął Marou.- A ty Tahuti zapisuj. Raport powędruje wprost do Metiego, więc opracuj w to w jakiejś oficjalnej formie.- Zwrócił się do Totha. Ten wyjął trzcinową pałeczkę i papirus, ale chwilę pomyślawszy przemienił swój starożytny zestaw w laptop. - Raguel, zacznij.

- Zacznijmy od tego, że 500 lat później na Zgromadzeniu przyjęto projekt o wprowadzeniu podstaw prawa narodów na Ziemi, pomimo, że Ziemianie nieźle sami sobie z tym radzili. Kształtowały się już fundamenty prawa międzynarodowego, które były związane z prawami wojny i pokoju, które określały, kiedy oraz w jaki sposób można prowadzić wojnę, czy też zawierać pokój. Początkowo wprowadziliśmy pojęcie Prawo Narodów, które po łacinie brzmiało ius gentium. W późniejszym czasie dopiero to określenie ewoluowało do prawa międzynarodowego, przechodząc po drodze różne mutacje, takie jak "prawo państw", "prawo międzypaństwowe", "prawo międzysuwerenne", "prawo zewnątrzpaństwowe". Na początku ius gentium związane było z działem prawa rzymskiego regulującego stosunki prawne obywateli Rzymu z cudzoziemcami. Ówczesne prawo międzynarodowe zaczęło formować się w kierunku przez nas pożądanym dopiero w średniowieczu, gdyż to właśnie wtedy wykształciły się pierwsze pewnego rodzaju społeczności międzynarodowe.

- Ja bym powiedział, że na początku był chaos- uśmiechnął się Marou.- Zasady kierujące wtedy relacjami międzynarodowymi nie stanowiły wyodrębnionej całości. Obejmowały one zróżnicowane dziedziny takie jak zasady religijno-moralne, prawo kanoniczne, recypowane prawo rzymskie, prawo lenne, kodeksy rycerskie, regulaminy wojskowe, zbiory wyroków, oraz różnego rodzaju umowy i inne bajery. Zakres tematyczny umów międzynarodowych w średniowieczu był dość solidnie ograniczony - były to traktaty przymierza lub pokoju, umowy handlowe i umowy arbitrażowe, dla załatwienia konkretnych spraw wysyłano posłów a dla ochrony obcych kupców powoływano w miastach, zwłaszcza portowych, konsulów. Zaś owy dualistyczny podział prawa na prawo wojny i prawo pokoju, o którym wspomniałeś, Raguelu, trzymał się dość długo i był pewnym aspektem charakterystycznym dla prawa międzynarodowego. Jednakże prawo przez wiele lat było zmieniane, udoskonalane i radykalnie modyfikowane, dlatego w czasach dzisiejszych podział ów zanikł na rzecz wyodrębnienia się niezliczonej ilości działów, takich jak prawo morza, prawo traktatów (lub umów) międzynarodowych, uregulowania dotyczące rzek międzynarodowych, prawo lotnicze, międzynarodowe prawo karne, prawo kosmiczne, dział ochrony praw człowieka, działy poruszające zagadnienia obywatelstwa, cudzoziemców, ekstradycji, azylu i ochrony uchodźców, prawo organizacji międzynarodowych, oraz prawo konfliktów zbrojnych, zwane też prawem humanitarnym.

- Tahuti, dorzuć jeszcze, że jeszcze kilka stuleci temu podstawowym źródłem prawa międzynarodowego, oprócz nas, rzecz jasna, był zwyczaj międzynarodowy, który był tworzony poprzez jednolitą praktykę państw. Państwa w podobnych sytuacjach zachowywały się podobnie, a z czasem taka praktyka nabierała charakteru prawnie wiążącego, a państwa jej przestrzegały będąc w przekonaniu, że tego wymaga tego od nich prawo. Teraz źródłami prawa międzynarodowego, są umowy międzynarodowe. Największa liczba ustalanych norm prawnych powstaje poprzez zawieranie umów międzynarodowych. Do źródeł prawa międzynarodowego od połowy XX wieku zalicza się także wiążące, prawotwórcze uchwały organizacji międzynarodowych oraz akty jednostronne państw.

- Wspomnijmy też o tym, że prawo międzynarodowe cechuje brak hierarchii źródeł prawa, która jest charakterystyczna dla prawa krajowego, a umowa międzynarodowa może zmienić zwyczaj. Może też zaistnieć sytuacja, co prawda znacznie rzadziej, że to zwyczaj międzynarodowy będzie w stanie zmienić umowę międzynarodową. Co więcej prawo międzynarodowe charakteryzuje się brakiem zorganizowanego aparatu przymusu oraz brakiem centralnego ustawodawcy, co znaczy, że same podmioty prawa międzynarodowego, czyli przede wszystkim państwa, tworzą normy prawne, które je obowiązują. Podstawą obowiązywania prawa międzynarodowego jest zgoda państw. Cechą prawa jest również brak obowiązkowego sądownictwa międzynarodowego. Prawo międzynarodowe służy głównie temu, by wszelkie spory były rozwiązywane w sposób pokojowy, a wśród środków rozwiązywania nieporozumień wyróżnia się środki dyplomatyczne i sądowe. Do tych pierwszych zalicza się: negocjacje, dobre usługi oraz mediację, natomiast do tych drugich: arbitraż międzynarodowy oraz sąd międzynarodowy.

- Już?- Jęknął nienadążający za tempem mówienia kolegów Toth.

- Tak, to zapewne wszystko. – potwierdził Raguel, zaglądając Tothowi przez ramię. Cały tekst zapisany był na komputerze w wyrafinowanej, poważnej, oficjalnej formie.- Mistrzu jesteś.

Toth uśmiechnął się, po czym z powrotem zamienił komputer na kilka zwojów pergaminu.

- Mam nadzieję, że szef będzie zadowolony.

 

 

 

Ende :)

 

 

Metallica the Videos



Dzisiaj kochany Empik tydzień przed czasem dostarczył zamówienie. Kocham go za to. Nie to co ta poje*ana Poczta Polska, która potrafi 2 tygodnie over trzymać paczkę.
Anyway, płytka- Metallica the Videos- dotarła, a ja jak głupi poleciałem do Empika ją odebrać. Podczas zakupu zyskałem +30 exp podczas płacenia kartą (zawsze mam zaciesz jak nią płace xD) i sru do domu.
Zdołowany, po powrocie z korków z matmy (w 2,5 h 6 zadań z planimetrii. I to Podstawa!), aby poprawić sobie humor, zabrałem się za oglądanie.
Wydanie 75 zł. było tego warte.
DVD ma porządną oprawe graficzną, no a sama zawartość, to już czysta Metallica. 21 teledesk + 4 bonus zebrane z lat 1989- 2004.
Największy zaciesz od nabycia Nuclear Blast Clips vol. 1 (pomimo że było to raptem jakiś miesiąc temu).
Takie wideo- najlepsza obietnica udanego weekendu :)

Track list:

1. One
2. Enter Sandman
3. The Unforgiven
4. Nothing Else Matters
5. Wherever I May Roam
6. Sad But True
7. Until It Sleeps
8. Hero of the Day
9. Mama Said
10. King Nothing
11. The Memory Remains
12. The Unforgiven II
13. Fuel
14. Turn the Page
15. Whiskey in the Jar
16. No Leaf Clover
17. I Disappear
18. St. Anger
19. Frantic
20. The Unnamed Feeling
21. Some Kind of Monster

Also Included

2 of One

22. Introduction
23. One- Jammin' Version
24. The Unforgiven- Theatrical Version
25. Metallica: Some Kind of Monster- Film Trailer